Tomasz Bieliński
Napisał 
12 listopada 2010

Historia witrażu

Początki sztuki witrażowej są dla historyków sztuki nie do końca wyjaśnione. Nawet jeżeli, jak twierdzą niektórzy, witraże wywodzą się ze znanych w kręgu śródziemnomorskim alabastrowych ażurów okiennych w których otwory wstawiano niekiedy kawałki barwnego szkła, to i tak formy przejściowe od tych pierwocin nie są znane.

Witraż pojawił się w architekturze nagle, od razu w swej postaci skończonej - zarówno pod względem artystycznym, jak i technologicznym. Dokonało się to w okresie od X do XI wieku. O poziomie sztuki witrażu tego czasu świadczą pochodzące z tego okresu najstarsze zachowane fragmenty: Twarze Chrystusa z Lorsch i Wissemburga.

Apogeum sztuki witrażowej przypada na czasy katedr. Ówcześni artyści potrafili odkryć fundamentalną prawdę, że witraż to przede wszystkim sztuka operowania światłem i kolorem we wnętrzu. Posiedli oni intuicyjną wiedzę o różnicach w zachowaniu się barw w zmiennych warunkach świetlnych i wykorzystali ją rozmieszczając okna o dominancie zimnej w ścianach północnych i zachodnich, o ciepłej zaś we wschodnich i południowych.
W witrażach tamtego okresu ilość barw ograniczona jest do wariantów błękitu, czerwieni, fioletu i bieli, które olśniewały najwyższą intensywnością. Siatka ołowianych listewek spajających szkło, będąca konstrukcyjną koniecznością, poddana zasadom kompozycji, współtworzy wyraz artystyczny witrażu. Geniusz artystyczny i religijny tych , najczęściej anonimowych twórców sprawił, ze w witrażu zobrazowany został cały świat - kosmos człowieka wierzącego. Od tego, co najświętsze, nadprzyrodzone, poprzez alegorie natury, do spraw powszednich - wizerunków prostych ludzi przy pracy. Jednocześnie witraże owe były jak najdalsze od jakiejkolwiek iluzoryczności: rozety gotyckie - najdoskonalsze spełnienie sztuki witrażu, były eksplozją światła i koloru i jako całość były czysto abstrakcyjne. Sceny przedstawione bowiem stapiały się w obraz chwały. Realne było jedynie światło, które na kształt Bożej Obecności przenikało i ożywiało wszystko.

sainte chapelle

Sainte Chapelle, Paryż, XII wiek


Z czasem, gdy racjonalna wiedza o świecie przesłaniać zaczęła wcześniejsze wizje duchowe, witraże poczynają tracić na sile, świetlistości i monumentalności. Coraz doskonalsza technika barwienia szkła uwolniła twórców, w ich mniemaniu, od dotychczasowych ograniczeń warsztatowych. Nauczono się uzyskiwać kilka barw na jednym kawałku szkła, która to umiejętność w konsekwencji pozbawiła siatkę linii ołowianych jej nośności artystycznej. Coraz większą wagę przywiązywano do strony przedstawieniowej. Z czasem zapomniano, ze istota witrażu - to światło. W swym schyłkowym okresie (XVII - XVIII w) pozbawione rysunku linii ołowiu witraże malowane były na bezbarwnej szybie kolorowymi emaliami. Coraz częściej - tendencję tę przyniósł barok - szklono całe kościoły zwykłym bezbarwnym szkłem, dążąc do możliwie największego rozjaśnienia wnętrza.

 

reynolds

projekt Joshua Reynolds, malował Thomas Jervais - jedna z siedmiu cnót głównych. II połowa wieku XVIII

 


Renesans sztuki witrażowej przyniósł dopiero schyłek wieku  XIX. I renesans ten trwa nadal. Co więcej, wydaje się, że właśnie teraz artyści zaczynają być w pełni świadomi możliwości wyrazowych witrażu, który uwolniony od przymusu narracji (lub usuwający ją świadomie na dalszy plan) staje się tym czym był w czasach świetności - cudem światła wnikającego wprost do duszy.

 

wyspianski

Stanisław Wyspiański - Bóg Ojciec, 1905 rok


Wśród wielkich artystów związanych ze współczesną sztuką witrażową znajdujemy zarówno wybitnych malarzy Matisse, Chagall, jak i tych którzy oddali się sztuce witrażowej, jak Patrick Reyntiens, Teresa M. Reklewska, Brian Clark, Johannes Schreiter, Ludwig Schaffrath.

Polecamy też tekst: Technika witrażu - jak powstaje witraż.

Skomentuj

Prosimy o wypełnienie wszystkich pól oznacznych (*).
Make sure you enter the (*) required information where indicated.

Back to top
Back to top