To niepozorne coś, to radiowy nadajnik "Gienia", stworzony przez działaczy podziemnego Radia Solidarność.
Radio Solidarność nazywane również Radio S było podziemną stacją radiową Solidarności nadającą od 1982r. Pierwsza audycja miała miejsce w Warszawie 12 kwietnia 1982 r. o godzinie 21.00. Nielegalny nadajnik został umieszczony na dachu bloku na warszawskiej Ochocie, przy ul. Grójeckiej 19/25. Audycja wyemitowana została na falach UKF i trwała osiem i pół minuty.
A jaki ma to związek ze szkłem?
Czy wiecie, co to jest? Czy wiecie, że ten drobny przedmiot - pudełeczko z kabelkami - ma swoje miejsce w najnowszej historii Polski, w wychodzeniu z komunistycznego zniewolenia?

fot. © Janusz Radziejowski
To niepozorne coś, to radiowy nadajnik "Gienia", stworzony przez działaczy podziemnego Radia Solidarność.
Radio Solidarność nazywane również Radio S było podziemną stacją radiową Solidarności nadającą od 1982r. Pierwsza audycja miała miejsce w Warszawie 12 kwietnia 1982 r. o godzinie 21.00. Nielegalny nadajnik został umieszczony na dachu bloku na warszawskiej Ochocie, przy ul. Grójeckiej 19/25. Audycja wyemitowana została na falach UKF i trwała osiem i pół minuty.
A jaki ma to związek ze szkłem?
Otóż staraniem Rady i Zarządu Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy i Stowarzyszenia Podziemnego Radia Solidarność w rocznicę emisji pierwszej audycji Radia "S" odsłonięta została pamiątkowa tablica. Wykonanie tablicy powierzono nam. Ma 100 x 80 cm i odlana została ze specjalnego szkła bezbarwnego grubości dwu centymetrów.

Maszt stacji nadawczej (prawda, że rożni się od tej ze zdjęcia?) i rozchodzące się kręgi fal są wypukło wytopione, natomiast litery tekstu zostały wyrzeźbione technika głębokiego piaskowania.

Wykonaną tablicę trzeba powiesić na wskazanym miejscu - i tu zaczął się problem. Okazało się bowiem, ku naszemu zaskoczeniu, że budynek, na którym miała być umieszczona - nie ma ścian. A właściwie ma, ale są to szyby pokryte warstwą styropianu i tynku, które ongiś były witrynami kawiarni.

Na szczęście współpracujący z nami inżynier Ryszard Małek wpadł na pomysł, by mocować tablicę do metalowej konstrukcji osadzonej w betonowym stropie pawilonu. Co się powiodło. Więcej zdjęć tablicy w naszej galerii szkła




