Teresa Maria Reklewska - Mistrzyni i założycielka Pracowni

tmr kolo

Ukończyła w 1956r Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, w pracowniach tkaniny Eleonory Plutyńskiej i malarstwa Marka Włodarskiego. Studiowała później przez 2 lata w National School of Art w Paryżu, w pracowni Souverbie i w Atelier d'Art Sacre', pracowni J. Chevallier. Następnie do 1972 tworzyła w pracowni J. Chevallier'a własne projekty malarskie i wykonywała samodzielnie witraże (ok. 250 m2).

W czasie pobytu we Francji wygrała ogólnopolski konkurs na projekt witraży do kościoła N.M.P. na Piasku we Wrocławiu (witraże realizowane w pracowni J. Chevallier'a w Paryżu). W 1976 otrzymała za witraże te Nagrodę im Brata Alberta w dziedzinie sztuki sakralnej.

Po wielu próbach w 1975 otworzyła własną pracownię witrażową w Warszawie. Pracownia ta jako pierwsza i jedyna wtedy działała na zasadach ścisłego współuczestnictwa artysty w tworzeniu dzieła na każdym etapie jego powstawania. Od tego czasu tworzy wyłącznie w Polsce.

W jej pracowni wykształciło się w zakresie technik witrażowych wielu uczniów. Kilku najbardziej utalentowanym: Pawłowi Przyrowskiemu, Tomaszowi Tuszko, Jerzemu Owsiakowi (8 lat nauki i współpracy), Tomaszowi i Małgorzacie Łączyńskim (3 lata nauki i współpracy) - przekazała tajniki rysunku, malarstwa i kompozycji.

W katalogu wystawy monograficznej w Muzeum Architektury, Wrocław, 1989 napisano o Teresie Marii Reklewskiej:

Teresa Maria Reklewska ukończyła Warszawską ASP w 1956 r. na Wydziale Tkaniny. Po otrzymaniu dyplomu z gobelinu i tkaniny pod kierunkiem prof. Eleonory Plutyńskiej, studiowała na Akademii Paryskiej (Ecole Nationale des Beaux Arts) a w 1958 r. ukończyła pracownię sztuki sakralnej (Atelier d'Art Sacre) u prof. Jacques de Chevalliera, u którego uczyła się witrażu. Od 1958 r. artystka próbowała założyć własną pracownie witraży opartą na zasadach sztuki odmiennych od dziewiętnastowiecznych. Pracownia taka powstała w 1975 r. Jest doskonałym nauczycielem, o czym świadczy liczba uczniów, którzy pod jej okiem nabierali kwalifikacji w robieniu witraży i razem z nią realizowali monumentalne dzieła (Paweł Przyrowski, Tomasz Tuszko, Jerzy Owsiak,Tomasz Bieliński, Włodzimierz Sowa i wielu innych). Dotąd pracuje z kilkoma uczniami uformowanymi przez siebie. Ze swoim zespołem zrealizowała prace monumentalne we Wrocławiu - transept kościoła Dominikanów (1982 r.) i kaplicę bł. Czesława w tym kościele. Autorka ma też kilkanaście realizacji witraży, które wykonała zarówno dla architektury sakralnej (Warszawa, Wrocław, Nowy Sącz, Kąty Korytnickie, Anin) jak i świeckiej (Belgia, Francja, Japonia, Kanada, Szwajcaria, Polska, USA). W 1962 r. artystka wygrała ogólnopolski konkurs na witraż do kościoła N.M. Panny na Piasku we Wrocławiu. Konkursowi patronował kard. B. Kominek, a jury było utworzone z malarzy i konserwatorów wrocławskich. Ponieważ nie mogła zrealizować swoich projektów w Polsce, wykonała witraże do tego kościoła w Paryżu, w atelier Anne i Guy le Chevallier. Tu także zrealizowała witraże do kościoła. Św. Marcina w Warszawie. W 1976 r. za witraże kościoła Św. Marcina w Warszawie i kościoła N.M. Panny na Piasku we Wrocławiu przyznano jej nagrodę im. Brata Alberta. Artystka uważa, że doskonałe witraże powinny uchylić zasłony na świat rzeczywisty, niewidzialny naszym ziemskim oczom, a stałe podnoszenie kunsztu artystycznego pochodzi od Boga, w którym jest jedyne źródło twórczości. Natomiast projekt witrażu jest tylko wizją malarską. Bogaty rysunek ołowiem jest zwartą, rygorystyczną konstrukcją. O wyborze każdego kawałka szkła decyduje intuicja i doświadczenie, a malowanie kolorowego szkła tlenkami metali jest umiejętnością przesłaniania pewnych jego partii po to, aby uzyskać głęboki, bogaty ton i siłę barwy. Te cztery etapy nałożone na siebie dają ostateczną formę witrażu, do którego artystka dochodzi podczas realizacji. Według o. Placyda Golińskiego benedyktyna z Tyńca, witraże artystki i jej współpracowników są świadectwem dużej kultury teologicznej, wielkiego artyzmu i znakomitego rzemiosła. Są wyznaniem wiary w ich prawdziwą rolę tworzenia Sacrum. Dzieła te współtworzą przestrzeń spotkania Boga z Jego ludem i z poszczególnym człowiekiem. Według M. Szelepin charakterystyczną cechą indywidualności artystycznej prof. Reklewskiej jest jej umiejętność operowania skrótem myślowym, ograniczonym do jego znaku symbolicznego. Tworząc układy z rytmicznie powtarzanych form, często przenikających się wzajemnie, posługując się zarówno kształtami na wpół abstrakcyjnymi jak i przedstawiającymi, o jej tylko właściwej stylistyce, autorka harmonijnie łączy je w syntetyczną kompozycję całości. Ekspresja rysunku wyznaczającego kontury i intensywność stosowanych kolorów sprawiają, że jej witraże odznaczają się niezwykłymi wręcz walorami dekoracyjnymi. Światło przenikające z zewnątrz poprzez dobrane z ogromną pieczołowitością barwne szkła, któremu plastycznej głębi dodaje malowanie polegające na zaciemnianiu poszczególnych partii- decyduje o niezwykłej sile oddziaływania prac prof. Reklewskiej.

 

Mówi artystka:

Doświadczenia związane z tkaniną zrodziły we mnie przekonanie, że twórcze pomysły rodzi praca przy warsztacie - że tworzywo inspiruje powstanie dzieła. W pracowni witrażu nauczyłam się, że zachwyt nad barwą i strukturą szkła daje impuls monumentalnej kompozycji, a zadaniem człowieka jest wydobycie z siebie maksymalnego wysiłku twórczego na każdym z kolejnych etapów powstawania witrażu. Realizacja witrażu przebiega u mnie w czterech etapach. Projekt jest tylko malarską wizją. Bogaty rysunek ołowiem jest zwartą, rygorystyczną konstrukcją. O wyborze każdego kawałka decyduje intuicja i doświadczenie. Malowanie kolorowego szkła tlenkami metali jest umiejętnością przesłaniania pewnych jego partii po to, aby uzyskać głęboki ton i siłę barwy. Te cztery etapy nałożone na siebie dają ostateczną formę witrażu, do której artysta dochodzi podczas realizacji. W tak pojętej twórczości zatarta jest granica dzieląca artystę od rzemieślnika.

REALIZACJE:

Projekty T. Reklewskiej wykonane w pracowni Jacques le Chevalier'a w Paryżu:

Projekty wykonane w Warszawie:

Back to top
Back to top