Witraże w kościele NMP na Piasku

14 kwietnia 2010

Teresa Reklewska o witrażach w kościele:

Witraże w kościele Matki Bożej na Piasku wykonane były w 3 etapach. Trzy witraże prezbiterium po 17 metrów wysokości i dwa małe pod chórem w stronie południowej: zielony i niebieski, wykonane były w latach 1962-4 w Paryżu. Cztery witraże w bocznych nawach, strona wschodnia po 17 m wysokości w latach 1966-8, również w Paryżu. Trzy witraże w kaplicy Św Maksymiliana Kolbe wykonane były w latach 1976-8 w Warszawie i mały witraż w kruchcie po prawej stronie wykonany również w latach 1976-8 w Warszawie.

Witraże w prezbiterium powstały z inicjatywy kardynała Bolesława Kominka. Zamieszkiwałam wtedy w Paryżu i tam dostałam zaproszenie od kardynała do wzięcia udziału w ogłoszonym przez niego konkursie. Konkurs ten wygrałam i z racji niemożności realizowania witraży zgodnie z moją koncepcją w Polsce, wspólnymi wysiłkami księdza Kardynała i moimi zrealizowałam je w Paryżu w dobrze mi znanej pracowni Guy de Chevaliere.
Wchodząc do kościoła Marii Panny na Piasku uderza nas przede wszystkim ogromna żywość barwy witraży i kieruje nasz wzrok ku prezbiterium najważniejszemu miejscu w świątyni. Czerwona cegła filarów jakby podtrzymuje z obu stron witraże, efekt ten jest zamierzony. Z daleka nie widzimy ani postaci ani treści wyrażonych, jest to zamysł celowy, bo w tych witrażach najważniejszy jest kolor i nastrój który wytwarzają. Kompozycja oparta jest na plamach barwnych przechodzących z okna do okna. Każdy witraż w innej tonacji podnosi barwę obu innych, tworząc jakby symfonię kolorów gamy ciepłej od bladych żółtych i różowych do czerwieni, brązów i fioletów. Bogata gama bieli i szarości dodaje całej komopzycji lekkości i pozwala zabrzmieć najintensywniejszym tonem czerwieniom i żółciom. Wielka czerwona forma witraża centralnego podobnie jak plama żółta i różowa w bocznych oknach znajduje się na wysokości rzeźb umieszczonych na filarach nawy głównej i w ten nieznaczny sposób łączy się z architekturą. Podział szkieł witrażowych oparty na kwadratach i prostokątach niezauważalnie nawiązuje do cegieł, kolumn i wiązań. Podchodząc bliżej do prezbiterium zauważamy wpisane w abstrakcyjne formy postacie, rośliny, gwiazdy i zwierzęta.
Okno lewe brązowo złote poświęcone jest ojcu wiary Abrahamowi. W złotej plamie Abraham stoi z pustymi rozłożonymi rękoma w geście oczekiwania wszystkiego od Boga. ”Jahwe rzekł do Abrahama: wyjdź z Twojej ziemi rodzinnej do kraju, który Ci ukażę” (Rodz 12,1). „ Jahwe poleciwszy Abrahamowi wyjść z namiotu rzekł: spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić – tak liczne będzie Twoje potomstwo”(Rodz 15 5,6). W łukach nad Abrahamem poniżej rozety odnajdujemy gwiazdy – symbol potomstwa Abrahama. Poniżej postaci Abrahama, w czerwieniach scena ofiary Izaaka. Jest to najwyższa próba jakiej poddany był Abraham, próba wiary i zaufania Bogu. Jest to również obraz przyszłej ofiary Chrystusa. „ Bóg wystawił Abrahama na próbę. Abrahamie weź swego syna jedynego, którego masz Izaaka i tam złóż go w ofierze” (Rodz 22 1,3). Abraham podnosi rękę na Izaaka przedstawionego w postaci dziecka. Powyżej Anioł w geście zatrzymania ręki Abrahama, z boku odnajdujemy ukrytego Baranka. W najniższej partii witraża obraz przeciwstawny – wielkie drzewo rajskie, po lewej Adam i Ewa nasi praojcowie, którzy nie zaufali Bogu. Po prawej stronie drzewa sylwetka Tej która zaufała Maryji Niepokalanej, nazwanej drugą Ewą. „Jahwe rzekł do węża: wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo Twoje a potomstwo jej. Ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Rodz 3 15,16).
Witraż różowo-brązowy poświęcony jest Tajemnicy zawierzenia Maryji. W górnej partii analogicznej do formy żółtej z postacią Abrahama, w różach i bielach postać Maryji w scenie Zwiastowania. Nad nią Archanioł Gabriel. Najświętsza Maryja Panna stoi z wyciągniętymi rękami w geście służebnicy, jej ręce są otwarte gotowe do przyjęcia tego co anonsuje Anioł. Anioł również ma otwarte ręce przekazując Maryji coś jakby ogień. Ponad tą sceną wyobrażenie Ducha Świętego w postaci gołębicy. „ W szóstym miesiącu posłał Bóg Anioła Gabriela do miasta w Galileji do dziewicy.... a dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do niej i rzekł: bądź pozdrowiona, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami.... na to rzekła Maryja: oto ja służebnica Pańska niech mi się stanie według słowa Twego” (Łuk 1 26,38). Poniżej kręgów zamykających od dołu scenę zwiastowania, klęcząca Matka Najświętsza trzymająca Dziecię Jezus w ramionach, obok dwa adorujące Anioły, powyżej Maryji gwiazda. „ A oto gwiazda, którą widzieli na wschodzie przyszła i zatrzymała się nad miejscem gdzie było Dziecię” (Mat 2 9,10). W dolnej części witraża analogicznie do drzewa rajskiego w witrażu lewym, wyobrażenie róży mistycznej lub inaczej duchownej, symbolu Matki Bożej. „Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie..... wyrosłam jak palma w Enggaddi, jak krzew róży w Jerycho....” (Pieśń Syracha 24 9,22).
Okno środkowe w czerwieniach poświęcone jest Chrystusowi. W centralnej kompozycji widzimy Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, pod krzyżem samotna postać Jego matki Maryji. Odnajdujemy ją i tutaj z otwartymi, pustymi wyciągniętymi rękoma. W geście tym jak gdyby antycypuje czas, w którym weźmie ciało swego martwego Syna w ramiona. Chrystus skłania głowę w jej kierunku. Poniżej wyobrażenie Ostatniej Wieczerzy. Jezus w otoczeniu 12 uczniów. Wzrok Ukrzyżowanego zwraca jakby się ku tej gromadce zebranej wokół stołu, a jednocześnie i ku stojącej Matce. Obraz Ostatniej Wieczerzy kompozycyjnie związany z Ukrzyżowaniem jest próbą ukazania Tajemnicy Eucharystii, w której Chrystus co dzień umiera biorąc na siebie grzechy każdego z nas i ofiarując się nam jako Chleb. ”Następnie wziął chleb odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: to jest Ciało moje, które za Was będzie wydane, tak samo i kielich po wieczerzy mówiąc: ten kielich to nowe Przymierze we krwi mojej, która za Was będzie wylana”(Łuk 22 19,20). Powyżej Ukrzyżowania w czerwieniach postać Matki Bożej Królowej w koronie z gwiazd siedzącej w otoczeniu Aniołów. Ręce Maryji rozłożone w geście oranty. Jest to wyobrażenie Chwały Maryji Królowej Aniołów i Królowej Świata. W najniższej partii witraża krzew wyobrażający Chrystusa i Kościół. „Ja jestem krzewem winnym, Wy latoroślami.... podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w innym krzewie, tak samo i Wy jeżeli we Mnie trwać nie będziecie” (Jan 15 5,6).
Wszystkie rozety są próbą abstrakcyjnego wyobrażenia Ducha Świętego.
Na zakończenie przypominam, że rysunek postaci roślin i Aniołów jest wtopiony świadomie w kompozycję kolorystyczną i świadomie nie podejmuje próby realistycznego przedstawienia osób. Zamierzeniem moim jest uchwycenie najistotniejszego gestu, wyrazu, ruchu.
Witraże w prezbiterium wykonane są z najlepszych szkieł francuskich. Poza projektem namalowałam sama kartony 17 metrowe i wszystkie rysunki do malarstwa. Wybierałam każdy kawałek szkła i malowałam witraże na całej powierzchni.
Pod chórem na ścianie zachodniej znajdują się dwa małe okienka w kwiatach zielone i niebieskie, wykonane jednocześnie z witrażami w prezbiterium.
W 1968 ksiądz kardynał Kominek zamówił następne witraże w nawie lewej i prawej. Projekt był przygotowany wiosną 1968 r i zatwierdzony przez samego kardynała. Tym razem fundatorami tych witraży były Francuzki zgrupowane w stowarzyszeniu Equipe de Madelaine Delbrel, które wtedy zamieszkiwały na przedmieściach Paryża. Ofiarowały one ten niezwykły dar dla Polski i Wrocławia. Cztery ufundowane przez nie okna prawej nawy są 17-metrowe, lewej 13-metrowe.
Ponieważ pewien czas oddzielał projekt od realizacji znowu znalazłam się w takiej sytuacji, że wydawało mi się, że muszę projekt zmienić. Bez porozumienia z kardynałem zdecydowałam się na zrobienie witraży całkowicie abstrakcyjnych, na tematy Ducha Świętego. Projekt poprzedni również był na temat Ducha Świętego, ale przedstawiał sceny biblijne. Trzeba dodać, że w tym czasie niewiele jeszcze witraży całkowicie abstrakcyjnych powstawało i były to pierwsze moje abstrakcyjne malowane witraże.
Każde z okien jest wyrazem objawień czy manifestacji Ducha Bożego w Starym Testamencie, a w Ewangeliach Ducha Świętego, które można by określić że objawiają się jak ogień, woda, wicher, wiatr, a również jako tchnienie. Każde z tych okien jest poświęcone jednemu z tych symboli.

Okna niebieskie w prawej nawie
Okno centralne wyraża Ducha Bożego i Ducha Świętego jako ogień. Przytaczam tutaj kilka tekstów biblijnych, które pomagały mi w kompozycji tego okna. „ Jahwe szedł przed nimi podczas dnia jako słup obłoku by ich prowadzić drogą. Podczas nocy zaś jako słup ognia aby im świecić aby mogli iść we dnie i w nocy” (Księga Wyjścia 13 21). „ Ukazało się też im języki jakby ognia i na każdym z nich spoczął jeden” (Dzieje Apostolskie 2 2). „Jezus przemówił głosem wielkim: Ja jestem światłością świata, kto idzie za mną nie będzie chodził w ciemności” (Jan 8 12).
Drugi witraż obok - symbol wody. „Jezus stojąc zawołał: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we mnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Jak rzekło pismo: strumienie wody popłyną z jego wnętrza” (Jan 7 37,39). „Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu” (Jan 4 13,15). „I ukazał mi rzekę wody życia lśniącą jak kryształ wypływającą z tronu Boga i Baranka” (Ap 22 1,2).
Oglądając te witraże nie doszukujmy się jakiś konkretnych wyobrażeń wody czy ognia. Oczywiście kolory sugerują, który witraż jest witrażem wody, a który ognia, lecz raczej poddajmy się działaniu kolorów i działaniu tych form, które powinny być oglądane tak jak się słucha muzyki. Nie doszukujemy się w niej słów ani poezji tylko po prostu śledzimy poszczególne tony, poszczególne akordy i ta muzyka przenika do naszego wnętrza inną drogą niż przez odczucie intelektualne.

Witraże nawy lewej – zielone.
Okno nad ołtarzem poświęcone jest Duchowi Świętemu objawiającemu się w postaci wichru. W Starym Testamencie Duch Święty nie był nazwany jeszcze Duchem Świętym. To Duch Jahwe sprawiał te niezwykłe znaki. „Jahwe cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim i uczynił morze suchą ziemią”( Wyjść 14 21). „Nagle dał się z nieba słyszeć szum jakby gwałtownego wiatru i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym” (dzieje Apost. 2 2,4). „Wiatr wieje tam gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” (Jan 3 7-9).
Witraż zielony po lewej stronie pt „Tchnienie” „Jahwe ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia” (Rodz 2 7). „ Jak liczne są dzieła Twoje Panie ...... gdy im oddech odbierasz marnieją i powracają do swego prochu(Psalm 104 29). „ I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do Waszego wnętrza” (Ezech 36 26). „ A oto Jahwe przechodził .....burza rozwalająca skały szła przed Jahwe, ale Jahwe nie był w wichurze. Powstał szmer łagodnego wiatru .... a wtedy rozległ się Głos mówiący do niego: co ty tu robisz Eliaszu” (1 księga Król. 19 12,13).
Witraże te realizowałam w pracowni Guy de Chevaliere w Paryżu. Jak zwykle malowałam projekt, kartony wielkości naturalnej, wybierałam każdy kawałek szkła i malowałam na całej powierzchni. Dodać muszę, że przy tych pierwszych moich witrażach całkowicie abstrakcyjnych bardzo długo poszukiwałam formy malowania tych witraży. Nie wiedziałam jeszcze jak malować przestrzenie na których nie ma żadnej znanej formy: ani człowieka, ani rośliny, ani zwierzęcia. Było to dla mnie ogromnie trudne i wiele miesięcy spędziłam, zanim znalazłam tę formę wyrazu. W 1975r otrzymałam nagrodę Brata Alberta za cały zespół istniejących wtedy witraży Marii Panny na Piasku.
W 1975r otrzymałam zamówienie na witraże do jednej z bocznych kaplic od ówczesnego proboszcza Najświętszej Maryji Panny na Piasku księdza Juliana Michalaka. Fundatorem tych witraży jest zakon żeński z Wrocławia (którego imienia nie pamiętam). Te trzy okna przedstawiają Św. Maksymiliana w postaci przemienionej, uwielbionej. Takiego jakiego go można sobie wyobrażać po śmierci. Święty stoi w kręgach światła otaczającego jego postać i głowę, te wirujące kręgi przechodzą na oba boczne okna i pociągają za sobą cały przedstawiony tam świat: ludzi , rośliny, kwiaty i zwierzęta. Cały ten symboliczny świat jest pociągnięty ku tej przemianie, która dokona się po śmierci. Stojąc w pewnej odległości odnosi się wrażenie wirowania i unoszenia. Jest to oczywiście wizja i tylko wizja tej przemiany świata, dlatego rysunek pokazuje tylko to co najistotniejsze. Postać świętego jest przedstawiona w ornacie symbolizującym jego kapłaństwo. Biało niebieskie pasy na ornacie to nawiązanie do pasiaka więziennego przemienionego w dostojną szatę. Nad czołem św. Maksymiliana gwiazda, w rękach czerwony kielich- kwiat symbol jego męki. Stopy świętego oparte są na koniu, a z prawej i lewej strony inne konie spięte do galopu. Jest to analogia do sceny uniesienia proroka Eliasza do nieba przez ogniste rumaki. W bocznych oknach wirem przemiany porwane są tłumy ludzi unoszonych w chmurach – to obraz świętych obcowania, tej rzeczywistości niewidzialnej, w której wszyscy jesteśmy zjednoczeni i świętość Świętego Maksymiliana pomaga wielu ludziom. W maswerkach nad głową świętego czerwone cherubiny.
Witraże te zostały zrealizowane w mojej pracowni w Miedzeszynie pod Warszawą razem z moimi uczniami Tomaszem Łączyńskim, Tomaszem Tuszko i Jurkiem Owsiakiem.
Pod chórem w ścianie południowej jednocześnie z witrażami Ojca Kolbego został wykonany mały witraż, którego fundatorem jest ksiądz Julian Michalak.

Dodatkowe informacje

  • Projektant: Teresa Reklewska
  • Technika wykonania: witraż klasyczny
  • Rodzaj obiektu:: Kościól parafialny
  • Lokalizacja:: Wrocław
  • Więcej informacji:

    Witraże wykonane były w Paryżu w pracowni Jacquesa le Chevalier z wyjątkiem witraża z św. Maksymilianem Kolbe, który był wykonany już w Warszawie.

Skomentuj

Prosimy o wypełnienie wszystkich pól oznacznych (*).
Make sure you enter the (*) required information where indicated.

Back to top
Back to top